Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

1️⃣0️⃣5️⃣6️⃣3️⃣ zł❗️Tyle na dzień dzisiejszy zebraliśmy pieniędzy w ramach kolarskiej akcji charytatywnej Km dla dzieci. Ale darczyńcy ciągle wpłacają i oby tak było cały czas. 😆
🚴‍♂️ Finałowa akcja zakończona i jej cel został osiągnięty. Przejechaliśmy w sumie prawie 1️⃣0️⃣9️⃣0️⃣ kilometrów i wspięliśmy rowerami w pionie prawie na wysokość 9️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ metrów (po korekcie wysokości w GPS). Na podsumowanie samej jazdy jeszcze przyjdzie czas.
➡️ W tym momencie powinniśmy jednak złożyć wielkie podziękowania Wam wszystkim, za wiarę w naszą ekipę, wsparcie i trzymanie kciuków podczas jazdy. Wasze komentarze, lajki i emotki bardzo nas motywowały w trudnych chwilach. Dziękujemy dzieciom z Dom Dziecka Skopanie, wraz z kadrą wychowawców i dyrektorem Damian Szwagierczak. Cały czas głośno nam kibicowali. Nawet gdy w poniedziałek o 4 rano wyruszaliśmy na trasę wstali i żegnali nas, życząc szczęścia. Przy okazji podziękowania także dla Mistrza Tadek Mycek, który przejechał z nami rowerem ze Skopania do granic Mielca. Był to bardzo miły gest. 👍
➡️ Dziękujemy naszym partnerom, którzy wspierali nas logistycznie w organizacji akcji.
👉 Szczególne podziękowania należą się Wielkiemu Przyjacielowi akcji Damian Kasza, dyrektorowi operacyjnemu firmy Gardner Aerospace z Mielca. Spółka ta pokryła koszty paliwa dla towarzyszących nam samochodów oraz koszty noclegów na trasie.
👉 Dziękujemy Studiu Wizualnemu Damian Gąsiewski z Mielca za oklejenie samochodów, opracowanie i wykonanie materiałów promocyjnych, identyfikujących akcje.
👉 Słowa podziękowania kierujemy także do Pracownia rowerów Filip Zaręba. Dzielnie serwisował nasze szosówki na trasie, a wierzcie nam było co robić.
👉 Wielogodzinna trasa wymaga odpowiedniego nawadniania się i odżywiania. Dlatego dziękujemy firmie Olimp Sport Nutrition za szoty magnezowe i sodowe, izotoniki, żele energetyczne i batony proteinowe. Dziękujemy firmie NAMEDSPORT Polska za izotoniki w proszku i bidony.
👉 Dziękujemy firmie Projekt Zdrowie Mielec za pyszną i ożywczą wodę mineralną, była bezcenna podczas panującego upału.
👉 Dziękujemy mieleckiej firmie Zakłady Farmaceutyczne Colfarm S.A za zakupienie na potrzeby akcji zestawu łączności radowej. Zwiększał on nasze bezpieczeństwo. Natomiast firmie KROSS dziękujemy za kaski i zestaw skarpetek.
👉 Dziękujemy także Marian Gudz i Piekarni Karolina za pyszne bułeczki z czekoladą i sernik - mistrzostwo świata!
👉 Szczególnie wielkie pokłony bijemy firmom i wszystkim osobom, które odpowiedziały na nasz apel i stały się patronami przejechanych kilometrów. Bezinteresownie kupiły swoje kilometry wspierając w ten sposób dzieci z Dom Dziecka Skopanie. Wszystkie wasze wpłaty, co do grosza trafia do dzieci ze Skopania. Lista darczyńców jest bardzo długa, liczy 86 pozycji. Poniżej wymieniamy wszystkich, zaczynając od największej liczby zakupionych kilometrów. Podkreślamy , że dla powodzenia akcji liczy się każdy kilometr czy będzie ich naście, czy tylko jeden. Dlatego w imieniu dzieci dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna równie mocno.

Łukasz Demel - Imielin - 80 km
Autopart - Mielec - 50 km
Bolesław Komsa - Tarnobrzeg - 50 km
Federal-Mogul Gorzyce - 50 km
Husqvarna Group - Mielec - 50 km
Magdalena Korczak - Tarnobrzeg - 15 km
Szkoła Języków Obcych WORD - Tarnobrzeg - 15 km
Iwona Leboda - Tarnobrzeg - 10 km
Joanna Kasza - Mielec - 10 km
Maciej Karbowniczak - Tarnobrzeg - 10 km
Małgorzata Kowalska - Mielec - 20 km
Marzena Gudz - Tarnobrzeg - 10 km
Monika Jagodzińska - Kielce - 6 km
Bartłomiej Lubaś - Mielec - 5 km
Damian Szwagierczak - Tarnobrzeg - 5 km
Elżbieta Nenutil Drabik - Mielec - 5 km
Krzysztof Kaczmarek - Bełchatów - 5 km
Łukasz Nowak - Tarnobrzeg - 5 km
Maciej Michałeczko - Kraków - 5 km
Maciej Michałeczko - Kraków - 5 km
Marian Maciejski - Tarnobrzeg - 5 km
Mariusz Czech - Łoniów - 5 km
Marta Fert - Tarnobrzeg - 5 km
Mateusz Skop - Borowa - 5 km
Patrycja Galek - Tarnobrzeg - 5 km
Tomasz Kantorowicz - Tarnobrzeg - 5 km
Wojtek Czajka - Sandomierz - 5 km
HR R J Kuca - Tilburg - 4 km
Iwona Brania - Tarnobrzeg - 3 km
Paweł Jurkowski - Nowy Żmigród - 3 km
Urszula Marut - Majdan Królewski - 3 km
Bartek Kilian - Surowa - 2,5 km
Slawomir Mycek - Chmielów - 2,5 km
Szczepan Pietruszka - Kraków - 2,5 km
Bartłomiej Rozenbeiger - Krosno - 2 km
Damian Marszałek - Tuszyma - 2 km
Daniel Jasiński - Nowy Sącz - 2 km
Dorota Krawczyk - Połaniec - 2 km
Łukasz Komaniecki - Hucina - 2 km
Maciej Bordun - Tarnobrzeg - 2 km
Monika Różańska Boczula - Lublin - 2 km
Paulina Widelska - Mielec - 2 km
Paweł Łątka - Ryglice - 2 km
Paweł Mokrzycki - Trzęsówka - 2 km
Tomasz Skowron - Tarnobrzeg - 2 km
Waclaw Jurgielewicz - Tarnobrzeg - 2 km
Agnieszka Korczak - Tarnobrzeg - 1 km
Agnieszka Kotlarska - Wrocław - 1 km
Agnieszka Kozdra Tylutki - Tarnobrzeg - 1 km
Aleksandra Bądziul - Tarnobrzeg - 1 km
Anna Czajka - Tarnobrzeg - 1 km
Anna Pieniążek - Nagoszyn - 1 km
Anna Urbaniak - Cygany - 1 km
Barbara Rzeźnik - Chorzelów - 1 km
Bożena Piątek - Mielec - 1 km
Dagmara Lodarska - Mielec - 1 km
Damian Franuszkiewicz - Nowa Dęba - 1 km
Dariusz Szpara - Mielec - 1 km
Dominika Karczmarz - Gorzyce - 1 km
Dorota Bartosińska - Płock - 1 km
Grzegorz Loc - Mielec - 1 km
Jacek Brożyna - Rzeszów - 1 km
Jerzy Skarżyński - Szczecin - 1 km
Karol Pryga - Mielec - 1 km
Krzysztof Krasoń - Gorzyce - 1 km
Leszek Węgrzyn - Niechobrz - 1 km
Maciej Kularz - Gorzyce - 1 km
Maciej Lubieniecki - Kraków - 1 km
Maciej Płaneta - Tarnobrzeg - 1 km
Małgorzata Łazinek - Tuszyma - 1 km
Marcin Lodarski - Mielec - 1 km
Marcin Turek - Przecław - 1 km
Marek Bienias - Tarnobrzeg - 1 km
Mariola Stanisz - Limanowa - 1 km
Milena Mordec - Tuszyma - 1 km
Monika Bus - 1 km
Sebastian Mycek - Mielec - 1 km
Sławomir Gruszczyński - Tarnobrzeg - 1 km
Sławek Karpik - Tarnobrzeg - 1 km
Sylwester Sowa - Mielec - 1 km
Tadeusz Kozieł - Olszownica - 1 km
Tomasz Mazur - Tarnobrzeg - 1 km
Tomasz Piątek - Mielec - 1 km
Wacław Soja - Mielec - 1 km
Witold Truty - Nowy Targ - 1 km
Kinga Jachowicz - Chorzelów 6 km

Lista pokazuje stan konta na ranek 29 lipca i nie jest jeszcze skończona, bo wciąż wpływają jeszcze pieniądze. Będziemy cały czas informować o nowych wpłatach.

➡️ Pora także podziękować uczestnikom akcji. Każda z 12 osób ekipy wykonała swoje zadanie bez zarzutów. Kolarze zgodnie wspomagający się na trasie, w składzie (alfabetycznie):
🚴‍♂️ Alfred Urban z Połańca
🚴‍♂️ Grzegorz Assman z Tarnobrzega
🚴‍♂️ Hubert Rębisz z Majdanu Królewskiego
🚴‍♂️ Janusz Banka z Mielca
🚴‍♂️ Luke Lazinek z Tuszymy
🚴‍♂️ Robert Dariusz Chrząstek z Tarnobrzega
🚴‍♂️ Tomasz Kudela z Tarnobrzega
🚴‍♂️ Tomasz Szatko z Mielca

➡️ Wyznaczonego celu akcji nie udałoby się osiągnąć gdyby nie pomoc kierowców i serwisu. Wielkie podziękowania dla niezastąpionej pary Magdalena Madej i Filip Zaręba za profesjonalny serwis rowerów, zdjęcia na trasie, dbanie o dobra atmosferę i nawodnienie rowerzystów.
Dziękujemy kierowcom Paulinie Wiśniewskiej i Mariusz Muniak za mistrzowską asekurację na trasie i bezpieczne nawigowanie. Mariuszowi dodatkowo za foto i wideo oraz humor.
➡️ Oczywiście powyższe słowa są tylko niewielkim wyrazem naszej wielkiej wdzięczności dla Was wszystkich.

Fot. Magdalena Madej i Mariusz Muniak
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Ekipa biorąc udział w akcji "Kilometry dla Dzieci" jest już w swoich domach. Wszyscy cali i zdrowi. Czas na podsumowanie akcji i podziękowania. To wszystko już niebawem.
Tymczasem popatrzmy na film z kibicami oczekującymi na powrót uczestników wyprawy, było niezwykle huczne i wesołe. 😁😉 Oczywiście tak bawią się kibice kolarscy podczas tegorocznego Tour de France. 💪🚴‍♂️
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Wóz zabezpieczający grupę bohaterów m.in. Alfreda Urbana i Janusza Bańkę z kierowcami Pauliną Wiśniewską i Mariuszem Muniakiem po około 14 godzinach jazdy meldują szczęśliwe przybycie do Mielca 🙂 ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Chorwacja jest wspaniałym miejscem dla rowerzystów. Robimy rozjazd. Niby nad morzem, ale wszędzie podjazdy, jak w Tatrach. Pozdrawiamy Was. Dochodzimy do siebie, pomimo, że ciągle męczymy się, ale o to w kolarstwie chyba chodzi. 😁💪 ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Hip, hip, hurra! Cel osiągniety! Nocny wjazd do Rijeki uważać należy za zaliczony, choć stało się to grubo po północy. Duże góry, niezwykły wręcz upał, no i zmęczenie sprawiły, że jazda rozciągała się w nieskończoność. Kilometry dłużyły się niemiłosiernie. Wydawało się, że jechało się już długi czas i powinno być już przejechane nawet 100 km, a licznik niemiłosiernie wskazywał tylko 20. Ciągle strome podjazdy odbierał siły i motywację. Jadąc pod górę od dłuższego czasu wypatrywalo się końca góry, jak światełka na końcu tunelu. Gdy brakowało już tchu, zębów w kasecie, a nogi piekly jakby ktoś do nich przykładał rozgrzane żelazko, pokonując zakręt oczom ukazywała się kolejna ściana, na którą trudno wejść piechota, a co dopiero rowerem. Widok wjeżdżajacej ekipy musiał sprawiać ogromne wrażenie, jeśli ktoś to widział. Niektóre takie podjazdy zajmowały nawet ponad dłużej niż jedną godzinę. Zmieniał się percepcja czasu. Godziny szybko umykały, a droga wręcz przeciwnie.
Po przejechaniu jeden z takich gorskich "atrakcji", gdy zapadł zmrok, trzeba było podjąć dramatyczną decyzję. Tak jak himalaiści nie wchodzą na szczyt całą ekipą, tak i w tym momencie trzeba było wyznaczyć tych, którzy pojadą dalej. Jazda w ciemności po górach, z nie mniej stromymi zjazdami, jak pojazdami, stawała się niebezpieczna dla dużej grupy. Trudno jechać, by na siebie nie wpaść. Gdy zapada zmrok na drogach pojawiają się też dzikie zwierzęta, stwarzając dodatkowe zagrożenie. Tym bardziej, że zmęczenie odczuwali również kierowcy asekurujących nas samochodów.
Na 925 km wyprawy zdecydowaliśmy, że dalej pojedzie tylko trzech kolarzy. Tych najlepiej czujacych się fizycznie i zdeterminowanych jechać do końca. Trzech, bo tyle było miejsc w wozie serwisowym. Gdyby poszło coś nie tak mogliby wtedy skorzystać z pomocy samochodu. Do celu pozostawało wtedy ok. 140 km. Czekała ich jazda w górach, ciemnym lesie, z dala od osad ludzkich. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie.
Jesteśmy cali i zdrowi i mimo zmęczenia szczęśliwi, że mogliśmy to zrobić, że mimo cierpienia mogliśmy pokazać, że można stawiać sobie wysokie cele, ale ciągle zachowując zdrowy rozsądek. Bo życie ludzkie jest najcenniejsze.
Pozdrawiamy wszystkich, którzy śledzili nasze poczynania. Ale nie zostawiajcie nas. Mamy Wam jeszce dużo do opowiedzenia. Pozdrowienia dla dzieci z Dom Dziecka Skopanie.💪🚴‍♂️👍😁🍉
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Jedziemy dalej ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Po 135 km pierwszy postój w Chorwacji w miejscowości Święty Krzyż Zacretje. Pizza znakomita. Ludzie przemili. A słońce tropikalne. Jedziemy dalej. Do Rijeki jeszce 230 km. Góry już dają o sobie znać, choć do tych wysokich jeszcze nie dojechaliśmy. Wszędzie rozbrzmiewa festynowa muzyka chorwacki. Czujemy sie, jak na planie filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową", gdy Franek Dolas ląduje w karczmie i wyciąga przemoczone banknoty, a w tle śpiewa bałkańska piękność o angielskim głosie. 😁
Jedziemy dalej. Kibicujcie nam i kupujcie kilometry dla dzieci z Dom Dziecka Skopanie.
Dziękujemy tym, którzy już wpłacił pieniądze, patronujac naszej akcji. Nie znając jeszce wszystkich wpłat już wiemy, że zebranych zostało ponad 10 tys. zł. Hvala. 👍
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

3️⃣7️⃣0️⃣ Km węgierskiej pusty wymeczone. Kilka kilometrów było wynikiem bladzenia po Nagykanizsa w poszukiwaniu naszego hotelu. Ale Węgierski cel osiagnięty. Razem w nogach mamy prawie 760 km. Drugi etapo akcji za nami. Dojechaliśmy późno do hotelu. Teoretycznie ulgowy etap, był niezwykle męczący. Jeśli ktoś powie, że Węgry to równinny kraj, uznać go należy za podobnego temu, który głosi, że Ziemia jest płaska. Do 215 kilometra droga usiana była pojazdami i to nie rzadko kilkunastomaprocentowymi. Choć nie tak długimi, jak na Słowacji, to jednak dla zmęczonych mięśni wystarczyło, by móc czuć się miłośnikiem powierzchni płaskich. Gdyby nie arbuzy, które sprzedawane są na przydrożnych straganach, kraj ten nie wydawał y się Kolarski, aż tak sympatyczny.
Straty są, a są nimi 3 dętki i jedna klamka hamulca i zmiany biegów. Czyli nie tak źle, jak na tyle dziur w drogach, które co chwilę zaliczaliśmy.
Jedziemy dalej. Dziś w planie Adriatyk. Będzie to królewski etap, pełen gór. Byleby nogi i głowa wytrzymała. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiamy Was i dzieci z Domu Dziecka w Skopaniu z granicy węgiersko - chorwackiej. 🚴‍♂️💪
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Tu Muniak ... napiszę tylko tyle.... ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Ostatni postuj przed celem węgierskiego etapu. W Siofok, urokliwym mieście nad Balatonem. Do celu zostało 98 km. W nogach już 620 km. Po samych Węgrzech 270 km. Ale o dziwo nie tak bolą tak mocno nogi, jak ręce. Ale do rzeczy, czyli ad rem. Siofok to węgierska, letnia stolica turystyczna. Położona nad południowym brzegu Balaton posiada 17 km plażę z ciekawą promenadą, na której odbywa się permanentny letni jarmark.
Jest ciepło, nawet bardzo. A liczne przydrożne kiermasze z gigantycznymi melonami i arbuzami zapraszają. Takich wielkich okazów w Polsce nie ma. Jest na czym oko zawiesić.
No cóż żegnaj Siofok, żegnaj ie chwilowe wakacje. Jedziemy dalej. 🚴‍♂️💪😀
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Od wczoraj przejechaliśmy 5️⃣0️⃣5️⃣ km. Po przejechaniu 125 km na Węgrzech Postój w nad granicznym Ostrzyhomiu nad Dunajem na ciepłe jedzenie. Nikt nie chce rozmawiać po angielsku, ale wszyscy przyjaźni i jakoś się można dogadać. Im dalej w głąb puszy tym więcej słońca i ismiechajacych się słoneczników przy drodze i straganow z wielkimi i soczysty i arbuzami. Już czekamy na kolejny Postój nad Balatonem i ucztę arbuzową. Do hotelu przy chorwackiej granicy pozostaje na razie 220 km. Oby wiatr był pomyślny, bo zmęczenie narasta. Potrzeba snu odznacza swe piętno.
Dziurawe drogi już znalazły swoją ofiarę. Na szczęście tylko jedna dętka wymieniona, jak do tej pory i w jednym rowerze złamana manetka zmiany biegów i przedniego hamulca. 😁🚴‍♂️🚴‍♂️
Pozdrawiamy Was serdecznie.
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Po lekkiej obsuwie, ale czy lekkiej? Recepcjonistka w słowackim hotelu przez 45 minut wypisywała rachunek, ruszyliśmy wreszcie do przodu. Węgry powitał nas chłodem i polami słoneczników. Jedziemy w kierunku Budapesztu, a potem obok Balaton nad chorwacki granice. Trzymamy się dzielnie. Teoretycznie Węgry bardziej płaskie, ale już czuć trochę zmęczenia. Pozdrowienia dla Was. Chciałbym napisać coś po węgierski, ale ten język nie nadaje się do używania. Podobno dopiero po butelce Tokaju coś już zaczyna się rozumieć. 😁 ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

4:20 wtorek . Śniadanie mistrzów. ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Wylądowali około 385km . ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

W końcu jest, koniec pierwszego etapu akcji "Kilometry Dla Dzieci". Trasa że Skopania do słowackiej miejscowości Lucenec pokonana w 13 godzin i 15 minut. W sumie etap mierzy 380 km, wydłużył się. o 10 km. Ekipa wykończona, a tu jutro do przejechania całe Węgry. Cóż trzeba spać, bby rano być gotowym. Jutro kolejne relacje. Trzymajcie za nas kciuki. Pozdrawiamy dzieci z Dom Dziecka Skopanie. ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Luke vs Bee. Czyli Łukasz Łazinek kontra pszczoła. Pszczoła przy 80km/h .. nie zdążyła się zdziwić nawet. Ryj spuchł. Redaktor wykonał usta usta ... I uratował pszczołę.. ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Wreszcie upragniony posiłek. Kończymy jeść , a nikt nie patrzy na nikogo, żeby wstać i ruszyć w trasę. Coś co przy 3-setnym kilometrze wydawało się łatwe , to przy ostatnich około 60km to abstrakcja. Mocy przybywaj ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Zjazd autem ze szczytu. Masakra. ...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Ostatni przystanek przed celem dzisiejszego etapu. W nogach już 325 km. Pozostało jeszcze 55 km. Ale wszyscy mają już dość. Góry dały się we znaki. Ostatnie 100km to właściwie same podjazdy i zjazdy. Zero płaskiego terenu. Podjazdy 12%, ciągnące się przez 10km. Już ich nawet nie można zliczyć. Serpentyna, za serpentyną. Już pojawiły się głosy,, że niejeden wolałby dwa dni leżeć, niż jechać przez cały dzień. 😁 Oby Węgry okazały się łaskawsze. Rodzi się pytanie co zrobić, aby szybko się zregenerować. Macie jakiś pomysł?
Na pewno się nie poddam. Jedziemy dalek. Akcja trwa. Na koń! 😁
...

View on Facebook

4 months ago

Km dla dzieci

Masakra. Prawie całą Słowację bez Internetu. Więc wrzucam zjazdy najpierw. 80km/h ...

View on Facebook